Jamesons double, please


Chyba większość z nas chociaż raz wypowiedziala powyższe słowa. Nie? No trudno.
Trzeba chyba zacząć jednak od tego, że najsłynniejsza irlandzka whiskey została stworzona przez Szkota. Tak, John Jameson, twórca marki z pochodzenia był właśnie Szkotem, urodzonym w 1740 roku w Alloa. Mottem rodziny Jamesonów było Sine Metu – bez strachu. Znajdziecie to motto na każdej butelce. Dzięki małżeństwu z Margaret Haig, spowinowaconej z rodziną Steinów – właścicielami licznych destylarni, wszedł do biznesu. Na marginesie, John bardzo kochał swoją żonę, mieli 16 dzieci.

booking-hero

Często można spotkać się z informacją, że John Jameson pierwszą destylarnię otworzył na Bow Street w Dublinie (Smithfield) w 1780 roku. Otóż w tym roku podjął w tej destylarni pracę jako jej dyrektor. Przejął ją w 1805 roku, zakładając spółkę John Jameson i Syn. Mniej więcej w tym samym czasie jego syn został właścicielem innej destylarni w tej samej okolicy. W tym czasie roczna produkcja na Bow Street wynosiła około 12 tys. litrów whiskey.

Jameson whiskey jest najsławniejsza, ale nie najstarsza, w 1608 licencję na produkcję whiskey otrzymał Bushmills. Prawdopodobnie jako pierwsi w ogóle destylować whisky (nie whiskey, bo tej nazwy zaczęto używać później)zaczęli irlandzcy mnisi około XI wieku. Kilka wieków później zaczęli robić to Szkoci przenosząc wiedzę irlandzkich mnichów na swój grunt. W roku 1779 w Irlandii istniało około 1200 destylarni whiskey, legalnych i tych nie całkiem. Wprowadzenie podatku od destylacji i jego konsekwentne egzekwowanie spowodowało, że około dwudziestu lat później zostało ich 20 (obecnie są 4). W XVIII i XIX wieku irlandzka specjalność była bardzo popularna w Wielkiej Brytanii. Później wyparł ją szkocki trunek.

Początek XX wieku nie był zbyt dobrym okresem dla irlandzkich producentów. Powodów było kilka: Szkoci zaczęli produkować whisky nową metodą na większą skalę, w Stanach wprowadzono prohibicję ( co szczególnie uderzyło w irlandzkich producentów), a niepodległa Irlandia nie miała już takich samych umów handlowych z Wielką Brytanią. Dość powiedzieć, że w 1960 roku export whiskey praktycznie nie istniał.

c273-6250

Whiskey to angielska wersja oryginalnej nazwy uisce beatha, czyli woda życia. Irlandzki trunek jest destylowany trzykrotnie, w odróżnieniu od szkockiej whisky, która jest poddawana dwukrotnej destylacji.

 Tymczasem w destylarni na Smithfield… radzono sobie całkiem nieźle. W 1886 roku roczna produkcja wynosiła milion galonów, czyli prawie cztery miliony litrów. Sama destylarnia miała w Wielkiej Brytanii opinię najlepszej i najsławniejszej. W magazynie było ponad 20 tys. beczek, z czego 6 tys. już gotowych do sprzedaży. Sam Dublin był światowym centrum produkcji whiskey i określany był jako miasto łatwopalne. Do produkcji używano najlepszej jakości jęczmienia, za który Jameson płacił więcej niż wynosiła średnia rynkowa cena. Wodę czerpano z podziemnych źródeł, mowiono, że w czasach Celtów rósł tam dębowy las co jakoby miało dawać wodzie specjalną jakość.

PIC.-A

Skąd różnice w nazwie? Dlaczego whiskey? To irlandzki sposób wymowy, używany w Irlandii i USA. W Szkocji, Kanadzie i Japonii mowi się whisky.

Trunek leżakował ( i leżakuje) w beczkach po bourbonie i sherry. Na początku XX wieku marka Jameson’s stała się numerem jeden w Irlandii. Jako ciekawostkę, można podać, że do 1968 roku firma nie sprzedawała swojego produktu w butelkach, tylko w beczkach.  

John Jameson dbał o pracowników, dobrze płacił i uważany był za bardzo dobrego pracodawcę. Miał zwyczaj nadawania swoim ludziom przydomków, jednego z nich przyłapanego na przyglądaniu się swojemu odbiciu w szybie ochrzcił mianem „olśniewający”. Sam mial ksywkę Glorious John.

flannerylarge4

Oryginalna destylarnia na Bow Street została zamknięta w 1971 roku, a produkcja została przeniesiona do Midleton w Cork. Wcześniej, w 1966 roku, wszystkie destylarnie irlandzkie ( John Power & Son,John Jameson & Son i Cork Distillery Company) połączyły się w Irish Distillers Group, później dołączył do nich Bushmills. W 1997 roku w destylarni na Bow Street otworzono muzeum. 

9423b6000f0d69dedce27f2d82e3d720

Warto zajrzeć: Z wizytą w Irish Whiskey Museum

Reklamy

2 Komentarze

  1. Do „warto zajrzeć” dorzuciłbym jeszcze Jameson Destillery. Ale nie na zwiedzanie tylko na obiad. Polecam przyjść wcześniej i napić się w barze whiskey np. z lemonką. Dlaczego warto zajrzeć najpierw do baru? A no dlatego, że czasami przed wypuszczeniem na rynek nowej odmiany smakowej whiskey można skosztować tego trunku tylko tam :-D. Potem szybki pokaz destylerni a na końcu strzał 2-3 próbek różnych alkoholi i obiad. Sala jest duża i najczęściej przepełniona Amerykanami, Kanadyjczykami i Australijczykami. Luźną i bardzo ciepłą atmosferę umila zespół Irlandczyków grających i skaczących w gaelickim rytmie. Wszystkie potrawy począwszy od 2 starterów poprzez obiad i kończywszy na deserach są przygotowywane na bazie whiskey. Wszystkie potrawy nawiązują także do Irish cousine. Na koniec jeszcze drink w kilku odmianach np. Hot Whiskey, Irish Coffee, Whiskey on the rocks.. I aż żal opuszczać to czarodziejskie miejsce.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Moja Zielona Irlandia

Z przeszłości Irlandii różne historie

U stóp Benbulbena

pocztówki z Irlandii

Dookoła Irlandii z Pendragonem

Z przeszłości Irlandii różne historie

Ignormatyk

Blogito ergo sum

~ Saol ar Ceilteach ~

May the hills of Ireland carress you...and her rivers and lakes bless you...

W krainie deszczowców..

blog o życiu w Dublinie i Irlandii

%d blogerów lubi to: