Irlandzkie tradycje Wielkanocne


Wielkanoc, oprócz Bożego Narodzenia i Dnia św. Patryka, to najważniejsze święto religijne w Irlandii.

bouquet-677939_960_720

Przygotowania do Wielkanocy zaczynały się wraz z pierwszym dniem Wielkiego Postu, 40 dni przed Wielką Niedzielą. W czasie postu powstrzymywano się od jedzenia mięsa, ale też rezygnowano z palenia i alkoholu. Najściślej post przestrzegany był w ostatni tydzień przed Wielkanocą. Dawniej w tym okresie jedzono głównie chleb i ziemniaki z solą, ale bez masła czy maślanki. W piątek ograniczano się tylko do chleba i wody. Czas ten był tak ciężki, że kościół oficjalnie skrócił go w XIX w. do dwóch dni.

W Wielki Piątek należało iść do spowiedzi, część dnia powinna być spędzona w ciszy i skupieniu. Mówiło się, że tego dnia święcona woda miała moc leczniczą, a zmarli mieli otwartą drogę do nieba.

Dziecko urodzone w Wielki Piątek miało otrzymywać dar uzdrawiania, a jeżeli był to chłopiec, powinien wstąpić do stanu duchownego. Tego dnia robiło się też wielkie “wiosenne” sprzątanie, nie powinno się jednak wykonywać innych prac poza domem.

Na chlebie pieczonym w Wielki Piątek kreślono znak krzyża, zwyczaj ten przetrwał do dzisiaj, tak znaczone są hot cross buns. Podobnie zniesione, przez najzdrowsze ptactwo, tego dnia jajka były oznaczane znakiem krzyża i zachowywane na niedzielę. Warto dodać, że w czasie postu nie jedzono jajek.

W Wielką Sobotę należało pójść do kościoła po święconą wodę, wypić trzy małe łyki dla zdrowia i pokropić nią rodzinę. Czasami wodą święconą skrapiano też zwierzęta hodowlane.

Miejscy rzeźnicy organizowali prześmiewczy pogrzeb martwego śledzia, który symbolizował koniec postu. W przeszłości wielu Irlandczyków jadło w czasie postu śledzie, jako jedyną dostępną wersję “mięsa”. Do lokalnego Kocioła udawała się procesja rzeźników. Czasami organizowano „zemstę” na śledziu, biczując go w trakcie pochodu. Przemarsz kończyło topienie biednej ryby w rzece.

W sobotę wieczorem w udekorowanych kościołach organizowano czuwania, a o godz. 23 wygaszane były światła i mrok rozpraszało tylko światło Paschału.

Wielka Niedziela w wielu irlandzkich domach nie różniła się zbytnio od zwykłej niedzieli. Zgodnie z tradycją domownicy zakładali najlepsze ubrania i udawali się do kościoła. Malowano wielkanocne jaja i organizowano zabawy dla dzieci, w których trzeba było np. znajdować ukryte malowane jajka. Inną tradycją było turlanie ugotowanych na twardo jajek z najbliższego wzniesienia lub wzgórza. Żebracy pukający tego dnia do domów mogli liczyć na pieczone ziemniaki i inne potrawy.

Cała Wielka Niedziela upływała pod znakiem jajek. Przeciętnie na śniadanie zjadało się ich po sześć; smażonych lub gotowanych. Reszta była gotowana z dodatkiem naturalnych barwników i pozostawiano je do udekorowania majowego krzewu, “May bush”.

W Wielką Niedzielę po raz pierwszy od 40 dni można było najeść się do syta. Na stołach królowało mięso pod różnymi postaciami. Najczęściej jednak była to peklowana wołowina, pieczona wielkanocna szynka, gotowany boczek, kapusta i ziemniaki. Co bardziej szczodrzy farmerzy dzielili się pokarmem z sąsiadami.

Jeszcze inną tradycją był tzw. Cake Dance. Zwyczaj sięgał średniowiecza lub jeszcze dalej. Na stole stawiano ciasto, zazwyczaj na poczesnej pozycji, na kawałku płótna lub innego białego materiału i rozpoczynały się tańce. Zwyciężała zazwyczaj para, która tańczyła najdłużej lub najbardziej energicznie. W nagrodę zwycięzcy mieli prawo wziąć ciasto i podzielić je między swoich przyjaciół.

Wesołych Świąt!

Reklamy

One comment

  1. xddddd

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Moja Zielona Irlandia

Z przeszłości Irlandii różne historie

U stóp Benbulbena

pocztówki z Irlandii

Dookoła Irlandii z Pendragonem

Z przeszłości Irlandii różne historie

Ignormatyk

Blogito ergo sum

~ Saol ar Ceilteach ~

May the hills of Ireland carress you...and her rivers and lakes bless you...

W krainie deszczowców..

blog o życiu w Dublinie i Irlandii

%d blogerów lubi to: