2016->1916 czyli czego nie wiecie o Easter Rising


A przynajmniej mam nadzieję, że nie wiecie, inaczej cały wpis na marne.

W tym roku przypada setna rocznica rebelii 1916 roku. W całej Irlandii planowane są wydarzenia mające na celu uczczenie tragicznego zrywu niepodległościowego. W RTE (irlandzki odpowiednik TVP) leci kilkuodcinkowy serial „Rebelia”, a New York Times zachęca do przyjazdu do Dublina na uczczenie rocznicy powstania.
Podłączając się do powyższych prezentuję kilka ciekawych, a mało znanych, sądzę, faktów dotyczących Powstania Wielkanocnego. Idę o zakład, że zaskoczycie nimi sporą część Irlandczyków.

timthumb.php

To zdjęcie uważane jest za pozowane. Zwrócie uwagę, że niektórzy strzelcy spoglądają w obiektyw. Zrobiono je jednak w trakcie rebelii.

Pierwsze ofiary padły trzy dni przed rozpoczęciem walk zbrojnych. W Wielki Piątek pięciu powstańców udało się Killarney. Podróżujących pociągiem ludzi miały odebrać dwa samochody i przewieźć do Caherciveen, gdzie mieli rozmontować stację nadawczą i zmontować z powrotem w Tralee skąd mieli połączyć się ze statkiem transportującym broń z Niemiec.
Jadące ciemną nocą samochody rozłączyły się i gdy pierwszy z nich dotarł prawie do miejsca docelowego kierowca postanowił poczekać na drugi pojazd. Nadaremnie. Jego kierowca zgubiwszy się w ciemnościach wjechał do rzeki Laune. Trzech podróżujących z nim pasażerów nie zdołało wydostać się z tonącego samochodu.
Ich śmierć była daremna, statku i tak już nie było w miejscu w którym miał oczekiwać, ponadto nie był on wyposażony w system łączności umożliwiający kontakt z powstańcami.

0004a612-642

Jak w trakcie każdego tego typu zdarzenia tworzący się chaos zachęcał do łatwego wzbogacania się. Znane są historie opowiadające o okradaniu sklepów, magazynów i domów. Niektóre z nich brzmią jak osłuchane dowcipy, chociażby ta o księdzu, który zatrzymał małego obdartego chłopca niosącego drogie buty. Na pytanie skąd je ma odpowiedział, że z Earl Street dodając, że ksiądz się musi spieszyć bo zaraz tam nic nie zostanie. Powstańcy próbowali walczyć z tym procederem, jednak jak łatwo się domyślić z dosyć marnym skutkiem. Podejmowali nawet próby przejmowania zagrabionych rzeczy i zmuszania ich tymczasowych posiadaczy do zwrócenia ich prawowitym właścicielom.

Jednym z pierwszych terenów jakie zostały zajęte przez powstańców, był, ze względu na swoją strategiczną pozycję, St Stephens Green. Trudny do obrony obiekt sprawił, że powstańcy zostali wkrótce z niego wyparci. Zanim jednak do tego doszło w trakcie walk miał miejsce ciekawy fakt. Po wejściu na teren parku powstańcy nakazali wszystkim tam obecnym opuścić miejsce, a żołnierzy, którzy akurat mieli pecha tam się znajdować, wzięli do niewoli. Jedynym, który odmówił opuszczenia obiektu był dozorca, twierdzący, że jego obowiązkiem jest opieka nad zamieszkującym park ptactwem. Każdego dnia, nie zważając na trwające wokół walki, chodził je karmić, a obie walczące strony zawieszały na ten czas wymianę ognia.

feature-1916

W trakcie walk miała miejsce pierwsza w świecie transmisja radiowa. Nielegalna zresztą, bo nadający nie mieli na nią pozwolenia ( więcej o bogatej historii pirackich stacji radiowych w Irlandii tutaj).
W Wielki Poniedziałek grupa rebeliantów zajęła szkołę łączności telegraficznej, zamkniętą na początku Pierwszej Wojny. Dwóch z nich potrafiło obsługiwać telegraf i zdołało poskładać do kupy obecny tam rozłożony sprzęt. Nadali w świat alfabetem Morse’a wiadomość mówiącą o trwających walkach wyzwoleńczych, informując, że w Dublinie ogłoszono powstanie Republiki.
Wiadomość nie była przeznaczona dla konkretnego odbiorcy, puszczono ją w eter z nadzieją, że dotrze (chociażby przekazana przez statki mogące odebrać sygnał) do Stanów Zjednoczonych. Ewentualnej odpowiedzi powstańcy też nie mogli otrzymać, bo nie mieli  odbiornika. Jednym z odbiorców nadawanych w regularnych odstępach czasu wiadomości był zakotwiczony w Dun Laoghaire brytyjski okręt wojenny. Powstańcy musieli opuścić budynek następnego dnia ze względu na silny ostrzał karabinów maszynowych i działającego w okolicy snajpera.

Najmłodszym powstańcem był, prawdopodobnie, dwunastoletni Tommy Keenan. Przyłączywszy się do Irlandzkiej Armii Obywatelskiej został odesłany do domu, żeby wyjaśnić rodzicom co robi. Jak niełatwo się domyślić chłopak został uziemiony przez ojca. Jak również łatwo odgadnąć Tommy uciekł z domu oknem i wkrótce dołączył do walczących oddziałów. Z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć, że Tommy nie doczekał końca powstania. Rejestry powstańców mówią o kilku ofiarach śmiertelnych w wieku zbliżonym do wieku chłopca.

Po stronie rebeliantów walczyli nie tylko Irlandczycy. Przekazy mówią o obcokrajowcach dołączających do oddziałów powstańczych. Tutaj jednak wkradają się nieścisłości. Jedna z wersji mówi o marynarzach ze szwedzkiego lub fińskiego statku, który zacumował w dublińskim porcie. Nie władający angielskim zdołali wytłumaczyć, że nie lubią Anglików. Uzbrojeni zostali wysłani na dach Poczty Głównej. Inna wersja tej historii mówi o Finie i Polaku. Ci mieli tłumaczyć, że będący przedstawicielami małych nacji chcą walczyć po stronie innej małej nacji. Myślę, że możemy przyjąć, że to właśnie ta jest prawdziwa.
Po stronie irlandzkiej walczył też ( co najmniej jeden) Amerykanin i dwóch hinduskich studentów, sanitariuszy, którzy chcieli pozostać anonimowi.

O tym jak bardzo skomplikowana była sytuacja w Irlandii może świadczyć poniższa historia. Pewna grupa powstańców dostała się do niewoli brytyjskiej i oficerowie zaczęli spisywać ich nazwiska. W pewnym momencie jeden z oficerów podszedł do kolejnego z powstańców spojrzał na niego i bez słowa zapisał jego dane. „Znasz go?” zapytał stojący obok. „To mój brat” odpowiedział pytany.

Mam nadzieję, że zainteresowałem Was chociaż trochę. Jeżeli tak to więcej takich historii znajdziecie w książce 50 Things You Didn’t Know About the 1916 Easter Rising.

Jeszcze coś na koniec. W kwietniu zeszłego roku ultramaratonista Bartek Zugaj, uczcił powstańców na swój sposób. W ciągu siedmiu dni (tyle trwało Powstanie Wielkanocne) przebiegł ponad 400 km z Dublina na szczyt góry Carrantuohill. Bartek połączył swoje dwie pasje, Irlandię i bieg. Przyleciał z Polski żeby spełnić swoje marzenie, Easter Rising Project. Każdego dnia pokonywał około 60 km. Cudowna irlandzka pogoda przyprawiła go o przeziębienie, ale to go nie powstrzymało. Ukończył bieg i nakręcił dokument:

 

https://drive.google.com/file/d/0Bzcku1mzSF1YUzlDUWU4ZWxwUnc/view?pref=2&pli=1

Reklamy

5 Komentarzy

  1. Bardzo ciekawy post,Ja polecam ksiazke Roddy Doyle „Gwiazda zwana Henry”,opisujaca tamte wydarzenia ,a takze sztuke Sean O`Casey „The Plough and the Stars”

    1. Dziękuje. Tytul, który podalem to tylko taką zachęta, na ewentualne rozbudzenie apetytu. 🙂

  2. […] Źródło: https://irlandiapopolsku.wordpress.com/2016/01/08/2016-1916-czyli-czego-nie-wiecie-o-easter-rising/ Zdjęcie ilustracyjne:  Dublin – Foto: pl.wikipedia.org […]

  3. Bardzo ciekawe… A sama idea Bartka, jak i jego filmik – wręcz zachwycające 🙂

    Rozpocząłem u siebie nowy cykl na temat Powstania wielkanocnego właśnie 🙂 Jeśli byłbyś zainteresowany, mogę Ci stopniowo kolejne części podrzucać do poczytania 🙂 Tymczasem zapraszam na pierwszą…

    A ten filmik na pewno sobie od Ciebie pożyczę na koniec cyklu 😉

  4. […] 2016->1916 czyli czego nie wiecie o Easter Rising […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Moja Zielona Irlandia

Z przeszłości Irlandii różne historie

U stóp Benbulbena

pocztówki z Irlandii

Dookoła Irlandii z Pendragonem

Z przeszłości Irlandii różne historie

Ignormatyk

Blogito ergo sum

~ Saol ar Ceilteach ~

May the hills of Ireland carress you...and her rivers and lakes bless you...

W krainie deszczowców..

blog o życiu w Dublinie i Irlandii

%d blogerów lubi to: