Katastrofa Latającej Fortecy i śmierć sierżanta Adama Lateckiego.


Boeing B-17, lecący na wysokości 11000 stóp (3353 metry), zbliżał sie do zachodniego wybrzeża Irlandii. Nawigator określił przybliżony czas osiągnięcia irlandzkiego wybrzeża na 13.55, jednak ze względu na przeciwny wiatr, samolot osiągnął punkt około 30 minut później. Pilot zgłosił się do kontroli w Nutt’s Corner, informując, że zniża do 9 tysięcy stóp, przebijając się przez chmury i poprosił o zgodę na lot do Prestwick. Otrzymał zgodę na lot na wyskości 4 tysięcy stóp. Załoga przebyła już kilkunastogodzinną podróż z kanadyjskiej bazy w Goose Bay, transportując Latającą Fortecę do Wielkiej Brytanii. Był 9 grudnia 1943 roku.

Taki lot nie był czymś nadzwyczajnym, w ten sposób przerzucano te samoloty przez Atlantyk. B-17 był ciężkim bombowcem, którego produkcja trwała całą wojnę. Łącznie wyprodukowano ponad 12 tysięcy egzemplarzy w różnych wersjach. Opisywany tutaj samolot był wersją G, ze wzmocnionym i zmodyfikowanym uzbrojeniem obronnym. Była to najliczniej produkowana wersja bombowca, łącznie latało ich ponad 8,5 tysiąca.

b17-all-metal

Jednym z członków załogi, strzelcem w randze sierżanta był Adam J Latecki, urodzony w Chicago w 1923 roku. Do wojska wstąpił w 1942 roku. Wg danych jego rodzice przybyli do USA z Polski i Rosji. Prawdopodobnie chodziło o tereny pod rosyjskim zaborem.

Około 14.26, pilot ponownie wywołał Nutt’s Corner i poprosił o kurs. Otrzymał go z opóźnieniem ze względu na słabą łączność radiową. Chcąc przebić się przez chmury dowódca samolotu stopniowo obniżył lot poniżej 3000 stóp. Nawigator poinformował go, że maksymalna wysokość przeszkód naturalnych wynosi 2100 stóp (640 metrów). Pilot coraz częściej zerkał na stan paliwa, który pokazywał 500 galonów (1892 litry). Nie ufał wskaźnikowi, w związku z czym postanowił przerwać lot do Prestwick i lądować w bazie RAF, Nutt’s Corner. Obniżył lot poniżej 2000 stóp. W tym momencie drugi  pilot przez dziurę w chmurach dostrzegł ziemię, ostrzegł dowódcę, ten natychmiast zaczął wznosić samolot, jednak było już za późno. Samolot uderzył w szczyt góry, w okolicach Sligo.

Bombardier i nawigator zginęli natychmiast, pozostali członkowie załogi odnieśli mniejsze lub większe obrażenia. Dowódca samolotu zszedł na dół, dotarł do zabudowań gdzie zemdlał, a jeden z mieszkańców poszedł powiadomić Gardę. Miejscowa ludność ruszyła na pomoc, później dołączyli żołnierze z pobliskich koszar. Całe godziny trwało wyciąganie rannych z wraku i znoszenie ich ze zbocza do szpitala w Sligo. Jak opisywano w jednym z raportów, grupa mieszkańców dosłownie kopała rękami w ziemii,  żeby uwolnić jednego z członków załogi, który był uwięziony pod wrakiem. Później, całą załogę przetransportowano do szpitala w Irlandii Północnej.

Sierżant Adam Latecki zmarł kilka dni później w szpitalu, w wyniku odniesionych ran. Został pochowany 18 grudnia w Anglii. Po wojnie na wniosek matki szczątki przewieziono do USA na cmentarz w Chicago.

37380148_127099157584

Dzisiejszy post sponsorowały literki P i J. To na blogu Piotra Janasza znalazłem informację na temat tej katastrofy i postanowiłem ją rozwinąć. Link do wpisu: http://www.mojazielonairlandia.com/2014/07/w-podkowie-ben-bubena.html

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Moja Zielona Irlandia

Z przeszłości Irlandii różne historie

U stóp Benbulbena

pocztówki z Irlandii

Dookoła Irlandii z Pendragonem

Z przeszłości Irlandii różne historie

Ignormatyk

Blogito ergo sum

~ Saol ar Ceilteach ~

May the hills of Ireland carress you...and her rivers and lakes bless you...

W krainie deszczowców..

blog o życiu w Dublinie i Irlandii

%d blogerów lubi to: