Blogowe Air Crash Investigation.


5 września 1954 roku, Lockheed Super Constellation „Triton” linii KLM, odbywał lot z Amsterdamu do Nowego Jorku. W planie miał lądowanie w Shannon w celu uzupełnienia paliwa. Lotnisko wysunięte najbardziej na zachód nadawało się do tego idealnie. Po uzupełnieniu paliwa o godzinie 2.30 samolot wystartował. Niecałą minutę później rozbił się u ujścia rzeki Shannon.

Triton in de Shannon 4, overzicht

Lotnisko w Shannon powstało pod koniec lat trzydziestych. Od lat 40-tych służy jako  miejsce międzylądowania dla lotów transatlantyckich. Posiada najdłuższą drogę startową w Irlandii, 3199 metrów(06/24). Poza konkursem, liczby w nawiasie mówią o kierunkach dróg startowych(60º i 240º). Jeżeli pilot mówi, lądujemy na pasie 24 chodzi mu o kierunek podejscia a nie, że z istniejących pasów wybiera pas nr 24. Shannon jest też na liście lotnisk przystosowanych(długość) do lądowania wahadłowców made in USA. W czasach zimnej wojny z lotniska korzystały wojskowe samoloty amerykańskie i radzieckie. Radzieckie dlatego, że Irlandia nie była w NATO a miejscówka była dobra. Były jednak obostrzenia, samoloty nie mogły być uzbrojone, nie mogły też przewozić uzbrojenia(jak to sprawdzano, nie wiem).

W latach 50-tych XX wieku, kontrola przestrzeni powietrznej nie wyglądała tak jak obecnie. W skrócie, o pozycji samolotu kontrolerowi meldował nawigator, jeżeli ten się pomylił w obliczeniach, kontroler również powielał pomyłkę. Radary wówczas dopiero powstawały, produkowane głównie dla wojska.

1950-2L

stanowisko pracy kontrolera ruchu lotniczego w latach 50-tych.  zródło

Lockheed Constellation był produkowany w latach 1943-1958. W wersji cywilnej i wojskowej (C-69). Wersja wojskowa była całkiem udana, okazywała się szybsza niż spora część używanych wtedy myśliwców.                                                                                                                Model L-1049, nr rej. PH-LKY, który spadł nieopodal Shannon wyprodukowano w 1953 roku(łączny nalot 2500 godzin, można powiedzieć nówka sztuka nieśmigana). Był to na tamte czasy luksusowy samolot, rozpiętość jego skrzydeł była dłuższa niż pierwszy lot braci Wright. Czas trwania lotu przez Atlantyk to kilkanaście godzin. Ostani lot „Connie” odbył w 1967 roku wyparty przez maszyny z napędem odrzutowym, wojsko eksploatowało go do 1978 roku.

61505b6d-5e49-4c18-bdb1-aea49fb7352f

Samolot na pokładzie, którego bylo 46 pasażerów i 10 członków załogi spadł okoł 2,5 km od lotniska. W miejscu katastrofy doskonale widać było światła portu lotniskowego. Obsługa lotniska nie miała pojęcia o katastrofie. Nie obserwowała samolotu przez minutę od czasu startu. O fakcie poinformował ich ubłocony nawigator, który pieszo przybył do terminalu lotniczego i poprosił o pomoc. Akcja ratunkowa rozpoczęła się około 2,5 godziny po tym jak Triton rozbił się o błotnisty brzeg rzeki. Pierwsze osoby dotarły na miejsce katastrofy po 3,5 godzinach od momentu rozbicia się samolotu.

Maszyna byłą częściowo zanurzona w wodzie, opary paliwa z rozbitego zbiornika pozbawiły przytomności część pasażerów i załogi. Utonęli w czasie przypływu. Zginęło 25 pasażerów i 3 członków załogi. Tak dużej ilości ofiar można było uniknąć gdyby obsługa lotniska obserwowała samolot dłużej. O beztroskiej postawie personelu świadczy również fakt, że nie odnotowano faktu braku korespondencji radiowej z Tritonem.

Jako przyczynę wypadku podano nieoczekiwane, ponowne wysunięcie się podwozia, co spowodowało złą interpetację wskazań instrumentów pokładowych przez kapitana statku powietrznego. Drugą przyczyną była utrata osiągów samolotu związana właśnie z wysunięciem się podwozia. Kapitan  Adriaan Viruly, jeden z najstarszych pilotów KLM był załamany po katastrofie oraz po tym jak potraktowała go własna linia lotnicza. Miał tylko rok do emerytury. Nie przyjął odpowiedzialności za katastrofę, tłumaczył poźniej, że w zainstniałej sytuacji nie miał wystarczającej ilości czasu na reakcję.

 

Reklamy

7 Komentarzy

  1. bardzo ciekawa notka

  2. Jakieś rok temu w głównej hali lotów lotniska była wystawa starych zdjęć obrazujących historię lotniska. Było na co popatrzeć.

    A jeśli chodzi o Connie, to miałem okazję podziwiać w tamtym roku w UK na RIAT. Piękna maszyna. Właścicielami są Szwajcarzy. Kolejny egzemplarz odbudowuje Lufthansa.

    1. Widzialem te zdjecia, myslalem, ze to na stale.

  3. Z uwagą czytam Twoje posty dzięki którym tak łatwo cofnąć się w czasie. Myślę, że zawstydziłbyś niejednego Irlandczyka. Brawo!!!

  4. Bardzo dobry tekst. ; )
    Rozbił się 2,5 km od lotniska a pomoc nadeszła dopiero po 2,5 godziny? Co za obsługa musiała być na tym lotnisku… Tylu ludzi zginęło przez niedopatrzenie personelu…
    Dobrze, że wszystkie systemy nawigacyjne poszły do przodu i takie rzeczy już się nie zdarzają.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Moja Zielona Irlandia

Z przeszłości Irlandii różne historie

U stóp Benbulbena

pocztówki z Irlandii

Dookoła Irlandii z Pendragonem

Z przeszłości Irlandii różne historie

Ignormatyk

Blogito ergo sum

~ Saol ar Ceilteach ~

May the hills of Ireland carress you...and her rivers and lakes bless you...

W krainie deszczowców..

blog o życiu w Dublinie i Irlandii

%d blogerów lubi to: